co to znaczy służebność mieszkania do śmierci

tom

Republika.pl Portal Spoecznoci Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawd, czy wpisae poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »

Temat: Służebność osobista domu/mieszkania.
Nie.
Gość portalu: CV* napisał(a):

> Czy służebność osobista, czyli przypisane konkretnej osobie prawo
> do korzystania z całego domu lub mieszkania, nie będącego jej
> własnością, może być w jakikolwiek sposób:

> - zbyta,

Nie

> - przekazana innej osobie,

Nie

> - lub czy może podlegać dziedziczeniu?

Nie

> Czy opiekun prawny lub faktyczny opiekun osoby posiadającej taką
> służebność, lub ktoś z najbliższej rodziny, może się ubiegać o
> przeniesienie tejże służebności na siebie?

Osoba, której przysługuje służebność osobista mieszkania może
przyjąć na mieszkanie:
- małżonka
- niepełnoletnie dzieci
- osobę niezbędną jej do prowadzenia gospodarstwa (np. samotna
starsza pani przyjmuje na mieszkanie opiekunkę czy osobę do pomocy)

Znaczy to, że osoby te mogą mieszkać razem z osobą, której
przysługuje służbność osobista mieszkania, ale po jej rezygnacji ze
służebności osobistej mieszkania lub po jej śmierci muszą sie
wyprowadzić.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,656,77956227,77956227,Sluzebnosc_osobista_domu_mieszkania_.html



Temat: odręcznie spisany testament

On Thu, 14 Oct 2004, andrzej wrote:


[...]


+ Jesli juz dostal, to najprostsze jest, by napisal
+ oswiadczenie o zrzeczeniu
+ sie spadku (teraz, dopoki rodzice zyja)
+
+ To by chyba było najlepsze rozwiązanie.
[...]
+ Jesli odmowi, wlasciwie jedynym wyjsciem jes przekonac rodzicow, byPanu
+ darowali dom i modly, by przezyli jeszcze 10 lat.
+
+ Dlaczego "jeszcze 10 lat"? Czy to jakiś okres uprawomocnienia w czasie
+ ktrego pomimo iż mi darowali to można to kwestionować???


 Na odwrót.
 Zauważ co ci pisano: jeśli będziesz miał w ręku dowód że twój
brat otrzymał darowiznę to przez 10 lat owa darowizna zalicza
się jako "jego część spadku".
 No to domyślasz się że w drugą stronę też to działa: jak ty
dostaniesz darowiznę to przez 10 lat brat będzie miał prawo
do zachowku !


+ A co jeśliby mi np. sprzedali (oczywiście chodzi tylko o zawarcie takiej
+ umowy kupna-sprzedaży)?
+ Jakby wyglądałby podatek w przypadku darowizny, a jak w przypadku zakupienia
+ od nich domu?


 Wejdź na www.podatki.pl, zarejestruj się i przeczytaj ustawy
o podatku od spadków i darowizn oraz od czynności cywilnoprawnych
(to przy sprzedaży).
 Jeśli nie masz innego mieszkania i w otrzymanym domu byś mieszkał
to w darowiźnie i spadku są całkiem interesujące zwolnienia :)


+ Zabezpieczeniem praw rodzicow moze byc "sluzebnosc",
+ czyli przyznanie im prawa do uzytkowania czesci lub calosci domu.
+
+ Można też zapisać że darowizna budynku jest w zamian za dożywotnią opieke.


 Wrrrr....
 DAROWIZNA *nie jest* W ZAMIAN.
 Darowizna jest za darmo :]
 To co chcesz uznać za "w zamian" jest właśnie "obciążeniem darowanego
przedmiotu służebnością".
 Niby "na logikę" to samo, ale działa inną drogą :) - posłuchaj
Bogusława !
 Dom *najpierw* jest "obciążany" (zdaje się że trzeba toto do
hipoteki wpisać), staje się "wniej warty rynkowo" - i potem
RAZEM Z OBCIĄŻENIEM darowany.


+ Czy to może spowodować że moje prawa do tej nieruchomości będzie bratu
+ gorzej w przyszłości podważyć?


 Hm...


+ (zmniejszy to tez wartosc domu do celow podatkowych.
+
+ Dlaczego przyznanie prawa do użytkowania domu zmniejszy wielkość podatku,
+ przecież wartość otrzymanego budynku się nie zmienia?


 NIE ???
 Masz do wybory 2 identyczne domy, wybudowane przez tę samą
firmę w tym samym roku.
 Jeden - "wolny"
 I drugi - "ze służebnością". W którym dwoje staruszków ma
prawo mieszkać do śmierci zajmując określoną część pokoi,
korzystając ze wspólnych strychów i piwnic...

 Dasz tyle samo za każdy ??


+ Nie czesc domu, ale rownowartosc polowy SPADKU ktory otrzymalby gdyby
+ nie bylo testamentu.
+
+ Czyli z tego wynika, że tak za bardzo testament nie ma wielkiego znaczenia.


 Dokładnie: ma 50% znaczenia :
 Czasami może być gorzej: jak spadkobierca nie ma środków
to może "z konieczności" wyzbyć się przedmiotu spadku :(
(zachowek przysługuje W PIENIĄDZU).


+ Co z tego że ostatnią wolą rodziców jest przekazanie majątku


 Owszem. Niestety/stety/...


+ Wydziedziczony to moglby byc z powodu RAZACEJ niewdziecznosci.
+ To nie takie proste...
+
+ Tak z czystej ciekawości co musi być aby wydziedziczenie mogło zaistnieć?


 To oceni sąd.


+ Czy rodzice nie mogą ot tak sobie wydziedziczyć


 Ano. Choćby *w ich mniemaniu* dziecko zrobiło coś co ich uraża.

pozdrowienia, Gotfryd


Źródło: topranking.pl/1856/odrecznie,spisany,testament.php


Temat: pytanko prawne - może p. Bebiak?
Cześć
Gość portalu: Layla napisał(a):

> Sprawa wygląda tak: jest sobie dwóch wspólnych właścicieli mieszkania -
> ojciec i syn. I żeby uniknąć różnych komplikacji po śmierci ojca typu
> testamenty, zachowki, (odpukać, ale jednak kiedyś nastąpi) syn chciałby
> przepisać całe mieszkanie na siebie. I teraz dwie sprawy:
> 2.czy od tej drugiej połowy mieszkania, po przepisaniu, trzeba będzie
>zapłacić podatek? jeśli tak, to jakiej wysokości (%) i od jakiej wartości
>mieszkania - rynkowej, czy od kwoty, która została za nie zapłacona (jest to
>wykupione mieszkanie spółdzielcze czy pracownicze).

Od razu wyjaśniam, że odwróciłam kolejność Twoich pytań i zrobiłam to celowo.
Takiego przesunięcia aby syn był właścicielem całości można dokonać w dwojaki
sposób (trzeba zobaczyć co tańsze):
A. Umowa darowizny tej połówki mieszkania na rzecz syna;
tu będzie taksa notarialna od wartości tej połówki (rynkowej wartości z dnia
umowy czyli wartości dzisiejszej, podatek VAT od taksy oraz ewentualnie:
sądowa za wpis syna do księgi (o ile księga jest) oraz podatek (o ile nie jest
to jedyne mieszkanie tago syna albo o ile nie zamierza w nim przez 5
najbliższych lat mieszkać - jesli nie ma innego i w tym będzie mieszkał przez
te 5 lat to podatku nie ma). Do tego opłata za wniosek + wypisy
B. Umowa zaniesienia współwłasności poprzez przyznanie synowi całego tego
lokalu;
tu będzie taksa notarialna liczona od wartości całego lokalu plus VAT, opłata
sądowa za wpis do księgi (o ile są tam obaj wpisani to zupełnie niewielka bo
raptem 20,-zł), wniosek, wypisy, a podatku by nie było bo taka umowa jest
zwolniona w I-szej grupie podatkowej (ojciec-syn) od podatku o ile ten syn nic
ojcu z tego tytułu nie płaci.
Reasumując: trzebaby przeliczyć koszty jednej i drugiej umowy oraz wybrać
oczywiście tańszą, bo skutek obu taki sam: syn staje się właścicielem całości.

ɭ.jak prawnie zapewnić/zabezpieczyć ojca, żeby był spokojny, że do końca
>życia będzie w tym mieszkaniu mógł mieszkać. Czy jest na to jakiś akt, albo
>coś w tym stylu? (...) Jest to wykupione mieszkanie spółdzielcze czy
>pracownicze.

No i tu mam problem, bo sama nie wiem jakie to mieszkanie jest w sensie
prawnym, a może być albo spółdzielcze własnościowe albo nieruchomość (tzw.
hipoteczne). Ustalenie tego przez Ciebie jest istotne:
- dla szczegółowych opłat (bo to dla opłat ma znaczenie również);
- dla postawionego przez Ciebie pyt. nr 1. Jeśli jest to nieruhcomość to z
zabezpieczeniem ojca nie ma problemu, bo czy w umowie darowizny czy w umowie
zniesienia współwłasności można ustanowić na rzecz ojca dożywotnią nieodpłatną
służebność osobistą zamieszkania przez niego w tym lokalu. Wpisuje się to
prawo do księgi wieczystej (opłata sądowa uzależniona od wartości mieszkania i
ojca wieku). Natomiast od razu uprzedzam: taką służebność można ustanowić
jedynie na nieruchomości. Jeśli to mieszkanie, o którym mówimy, jest
spółdzielczym własnościowym (nawet z księgą wieczystą) to nie ma możliwości
zabezpieczenia ojca - na to Cię uczulam.
Czy to w miarę dla Ciebie zrozumiałe? Wierząc, że tak pozdrawiam Cię
serdecznie. B.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25,10048438,10048438,pytanko_prawne_moze_p_Bebiak_.html


Temat: prosze o pomoc!!
Witaj Kingo,

kinga_krychowiak napisała:

> streszcze sytuacje w miare logicznie: dziadek jest najemcą lokalu
> spółdzielczego od 45 lat i na niego są wszelkie rachunki i opłaty, ale ma
> drugą żonę z którą nie ma rozdzielności majątkowej, teraz dziadek chce
> wykupić lokal na siebie, pytanie czy żona może sie nie zgodzić na wykup
> mieszkania a co za tym idzie, aby potem dziadek darował mieszkanie mnie.

Myślę, że może być problem w tym aby dziadek nabył to mieszkanie tylko dla
siebie. Pozostają w związku małżeńskim i we wspólności ustawowej, stąd wszystko
co którekolwiek z nich nabędzie stanowiło będzie ich majątek wspólny, a jeśli
nabędą ten lokal wspólnie to tylko wspólnie będą mogli Ci go podarować -
dziadek sam nie zrobi nic.

> Martwi mnie to czy żona ma jakieś prawa w zwiazku z tym, bo z tego co widzę
> będzie robiła problemy i bedzie chciała dochodzic swoich praw,ponieważ sama
> ma dzieci. Dodam ze dziadek jest zameldowany 45 lat a żona jego od 14,jeśli
> ma to jakieś znaczenie dla sprawy.

Nie ma znaczenia ile lat kto tam mieszka: istotne jest, że zamierzają teraz coś
kupić (coś - czyli ten lokal) pozostają we wspólności ustawowej. To jest
najistotniejsze w tym wszystkim Kingo.

>No a jeśli nie ma przeciwskazań to jak zrobic jakąś umowe żeby babcia się nie
>martwiła, że po śmierci dziadka ja ją wyrzuce z lokalu który już wtedy bedzie
moją włąsnością,notarialnie czy jak??

Przy mieszkaniu spółdzielczym nie ma możliwości zabezpieczenia "babci" w tym
zakresie.
Istnieje w pawie coś takiego jak służebność dożywotniego zamieszkania, ale jest
ona możliwa tylko w przypadku nieruchomosci. prawo spółdzielcze nieruchomością
nie jest (nawet jeśli założyć dla niego księgę wieczystą) stąd i takiej
służebności na rzecz "babci" ustanowić nie można.
Żeby to było możliwe spółdzielcze prawwo należałoby przekształcić w odrębną
własność, poczekać na założenie księgi wieczystej i dopiero wówczas lokal Ci
podarować już jako nieruchomość, a Ty od razu w umowie darowizny ustanowiłabyś
służebność mieszkania (wpisuje się ją do księgi).
W takim przypadku koszty darowizny są wyższe, bo to już nieruchomosć a nie
spółdzielcze prawo - na to też Cię uczulam.
Poza tym jeśli byłaby to już nieruchomość to i tak bardziej sensowne byłoby
zawarcie zamiast umowy darowizny - umowy o dożywocie (przeniesienie za tzw.
opiekę), bo żona dziadka nie jest Twoją babcią, stąd przy darowiźnie byłby
podatek (przy dożywociu odpada Ci ponadto problem z dziećmi "babci" - taki może
mieć miejsce przy darowiźnie).
Zastanów się nad tym wszystkim co Ci napisałam. Postaraj się wybadać czy w
ogóle "babcia" jest gotowa przenieść tę własność na Twoja rzecz (bo wcale nie
musi chcieć i żadna siła jej do tego nie zmusi). Ustal w spółdzielni jakie są
możliwości takiego ustanowienia odrębnej własność (czy sprawa gruntu jest
uregulowana, jakie koszty przypadałby na ten lokal).

> Jeszcze jedno :czy babcia musi składać swoje podpisy jako żona we wszystkich
>tych procesach?

Kiedy następuje przysporzenie to tak naprawdę nie, bo jeśli dziadek sam zawrze
umowę nabycia to i tak nabędzie z mocy prawa wspólnie, natomiast kiedy chodzi o
jakiekolwiek zbycie czy obciążenie - niezbędnie oboje.

Wierząc, że w miarę to zrozumiałe dla Ciebie - pozdrawiam Cię serdecznie. B.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,656,14525625,14525625,prosze_o_pomoc_.html




 

Republika.pl Portal Spoecznoci Internetowych
Tematy


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawd, czy wpisae poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »

Powered by WordPress dla [tom]. Design by Free WordPress Themes.